W imię europejskiej integracji.

Wszystkie kraje europejskie marzą o świecie bez dekarbonizacji i konieczności martwienia się o finansowania tak dużych wyzwań.  Niektórzy mówią o 2,000 bilionach euro inwestycji na ten cel do 2050 roku tylko  dla Niemiec. Pozostali będą musieli zapłacić kosmiczne kwoty biorąc pod uwagę wysiłek Niemiec.

Jednym  z obecnych problemów jest dostosowanie sieci transportowej. To mogłoby dać możliwość dla Europejczyków by zbudować pierwszą europejską inicjatywę: zintegrowana sieć transportująca elektryczność zarządzaną przez europejską jednostkę zamiast krajowej. Firma mogłaby być w posiadaniu rządów, jak również własnością Komisji Europejskiej w zależności od zdefiniowanego przydziału.

Taka struktura mogłaby dać szansę Europie zbudowania projektu rozwijającego sieć, biorąc pod uwagę rozwój regionów oraz obszarów wyludnionych.

Sieć taryfowa oparta na tych samych zasadach mogłaby być możliwa we wszystkich krajach Wspólnoty. dodatkowo rynek energii elektrycznej nie wymagałby już 20 lokalnych giełd. Wystarczyłaby jedna pozwalając uczestnikom na realny wgląd.

Nie mniej jednak każdy powinien skorzystać z silnych,  czy słabych stron każdego państwa. Na przykład francuska energetyka jądrowa mogłaby być wspierana przez energię ze źródeł odnawialnych z Centralnej Europy, podczas gdy elektrownie węglowe stanowiłyby mniejszy procentowy udział tej różnorodności.

W szczególności nowa Wspólnota Europejska byłaby za wzajemnymi połączeniami sieci jak również za przyszłymi inwestycjami , które utrzymałyby równowagę w sieci łączącej Gdańsk z Lizboną, Aberdeen z Bari, czy Atenami.

Teraz się budzę i uświadamiam sobie, że moje marzenie jest tylko marzeniem i nie może się spełnić, bo lokalne polityczne gry uczynią wszystko by zniszczyć europejski sen.